26. lutego A.D. 2017 Sanctus, Sanctus, Sanctus Dominus Deus Sabaoth. Pleni sunt caeli et terra gloria Tua.
Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały. (Iz 6,3)     


   Chcę otrzymywać ciekawe
   wiadomości na e-mail:

    

Bez sacrum nie ma Eucharystii


Ks. Jan Rusiecki SDB
 
"Im więcej Pan Jezus zniża się w Przenajświętszym Sakramencie, tym większą winniśmy Mu cześć okazywać” - bł. Michał Sopoćko

„Poświęcając Eucharystii całą uwagę, na jaką zasługuje, oraz dokładając wszelkich starań, aby nie umniejszyć jakiegokolwiek jej wymiaru czy wymogu, okazujemy, że jesteśmy rzeczywiście świadomi wielkości tego daru. (...) Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę Tajemnicę”. Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, 61.

Trzy lata temu zakończył się rok duszpasterski poświęcony Eucharystii. Nadal jednak trwa ożywiona dyskusja związana z Najświętszym Sakramentem i sposobem jego sprawowania. Pogłębiona refleksja teologiczno-pastoralna dotycząca tego zagadnienia wychodzi dzisiaj poza ramy publikacji kościelnych będąc tematem wielu felietonów i dziennikarskich komentarzy prasy ogólnokrajowej.

Jego żywotność wynika niewątpliwie z trwającej wciąż dyskusji nad opublikowanym w lipcu minionego roku motu proprio Benedykta XVI Summorum Pontificum. W dokumencie tym Papież rozszerza możliwość odprawiania Mszy św. zgodnie z edycją wzorcową Mszału Rzymskiego ogłoszoną przez bł. Jana XXIII w 1962, jako nadzwyczajną formą liturgii Kościoła (art. 1).

Wielu zadaje sobie pytanie, co stoi u podstaw decyzji Papieża, aby „popularyzować” dzisiaj Mszę św. „trydencką”? Wydaje się, że jednym z głównych motywów jest potrzeba ratowania tego co najświętsze w Kościele. Jak wypowiedział się sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów abp Malcolm Ranjith w przeprowadzonym przed miesiącem wywiadzie dla włoskiego dziennika „La Repubblica”, w liturgii, a przede wszystkim w celebracji eucharystycznej, istnieje konieczność odnalezienia wymiaru sakralnego. Msza trydencka ma w swojej istocie bardzo głębokie wartości, które odzwierciedlają całą Tradycję Kościoła.

Pytanie o wymiar sakralny sprawowanej w kościołach Mszy św. jest pytaniem centralnym. Eucharystia jest bowiem sakramentem najbardziej godnym i najświętszym. Eucharystia nie jest tylko jednym z wielu darów, które Kościół otrzymał od swego Pana, ale jest darem największym. Jest to dar Jezusa złożony z samego siebie.

Tak rozumiana Eucharystia pojęta także jako zbawcza obecność Jezusa, jako pokarm duchowy, jest czymś najcenniejszym, co Kościół może posiadać. Eucharystia jest najwyższym wyrazem miłości Chrystusa. Jak dobitnie przypomina nam Magisterium Kościoła ostatnich lat, wszystkie wymiary Eucharystii spotykają się ze sobą w aspekcie realnej obecności Chrystusa w konsekrowanych postaciach. Z tego faktu wynika ogromna troska, jaką Kościół zawsze otaczał tajemnicę Eucharystii i z czego także dzisiaj nie może zrezygnować.

Niestety wielokrotnie spotyka się przejawy ograniczonego rozumienia tajemnicy Eucharystii. O tych problemach m.in. pisał z bólem Jan Paweł II w encyklice Ecclesia de Eucharystia (2003 r), gdzie dzielił się wrażeniami, że wielokrotnie Msza św. jest przezywana w sposób niewykraczający poza sens i znaczenie zwykłego braterskiego spotkania (n.10).

Troskę tę podziela także Benedykt XVI. Udając się do Francji z wizytą apostolską, powiedział w samolocie, że: „nowa liturgia (posoborowa), która bardziej podkreśla udział społeczności, nie powinna być traktowana jedynie jako zgromadzenie pewnej wspólnoty”. Swoją troskę o wyczucie świętości Eucharystii, papież Benedykt XVI zawarł w posynodalnej adhortacji apostolskiej Sacramentum Caritatis.

Do przeżywania świętości przyczyniają się zewnętrzne formy celebracji takie jak: harmonia obrzędu, szat liturgiczne, sprzęty, ikonografia i miejsca święte. Należy pamiętać, że prostota gestów i umiarkowanie znaków przewidzianych w celebracji Mszy św. posiadają większą skuteczność przekazu treści i lepiej angażują wiernych w przeżywaniu liturgii aniżeli teatralne, sztuczne dodatki i przypadkowe improwizacje (n. 40).

Według oceny abp. Malcolma Ranjithama, reforma soborowa była wielokrotnie interpretowana nie po myśli Vaticanum II. W niektórych przypadkach zatracono poczucie wieczności, sacrum i niebiańskości. Była tendencja do stawiania człowieka, a nie Pana Boga w centrum celebracji. W niektórych kręgach rozprzestrzeniła się idea liturgii dopasowywanej do różnych sytuacji, nie zważając nawet na prawdy teologiczne i religijne uczucia wiernych.

Zapewne wielu z nas, mając negatywne spostrzeżenia ze sposobu sprawowania Mszy św., podziela oceny Sekretarza Kongregacji, iż współczesnym problemem jest także to, że kapłan odprawiający Mszę może myśleć, że to właśnie on jest centrum akcji liturgicznej. Celebracja przez niego sprawowana często wygląda jak teatr czy wystąpienie prezentera telewizyjnego. Grzechów i zaniedbań w tym względzie jest zapewne dużo. Przestrzegają przed nimi dokumenty Kościoła, podając szereg wskazań, które stoją na straży wyjątkowości i świętości akcji liturgicznej.

I tak w instrukcji Redemptionis Sacramentum znajdujemy wskazanie, aby Mszy św. nigdy nie łączyć ze sprawami politycznymi albo świeckimi, czy też z tym wszystkim, co nie jest w pełni zgodne z nauczaniem Kościoła. Należy za wszelką cenę unikać celebrowania Mszy św. jedynie w celu stworzenia okazałego widowiska, jak też nie nadawać jej stylu podobnego do innych ceremonii, zwłaszcza świeckich (n.78).

Nader często w polskiej rzeczywistości – jak opisuje to zjawisko ks. prof. J. Kopeć – dominują w liturgii czynniki emocjonalnego i zewnętrznego oddziaływania: uroczyste powitania przedstawicieli partii politycznych, grup zawodowych i innych uczestników Mszy św., polityczne akcenty w kazaniach, popisy chórów i orkiestr. Chociaż uroczyste celebracje okazjonalne mogą posiadać wartość w zakresie manifestacji wiary, to jednak nie mają one istotnego znaczenia dla liturgicznej formacji wierzących. Co więcej mogą one zabijać prawdziwego ducha liturgii i sprzeniewierzać się sacrum Eucharystii.

W tym miejscu należy powrócić do wspomnianej wyżej Instrukcji. Znajdujemy tam inne, cenne dla nas wskazanie, które reguluje sposób wystąpień publicznych osób świeckich. Mianowicie, jeśli zachodzi potrzeba, aby świecki przekazywał zgromadzonym na Mszy św. jakieś informacje albo świadectwo należy to uczynić poza celebracją Eucharystii. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach takie informacje można przekazać po odmówieniu przez kapłana modlitwy po Komunii świętej (n.74).

Szczególną uwagę należałoby zwrócić na jakość sprawowania Eucharystii, a co za tym idzie wymóg zachowania sacrum, podczas Mszy św. z licznym udziałem dzieci. Brak odpowiedniej opieki ze strony rodziców i wychowawców, szczególne podczas rekolekcji szkolnych, często przeradza się w ogólny chaos i harmider. Można postawić wielki znak zapytania dla sensu sprawowania najświętszej Eucharystii w tych grupach, gdzie wytworzony przez uczestników liturgii klimat, daleki jest nie tylko od sacrum, ale i od dobrego wychowania.

Czy powrót do Mszy trydenckiej jest jedynym sposobem na przywrócenie świętości Eucharystii? Należy w tym miejscu przypomnieć wezwanie Jana Pawła II, skierowane do Kościoła na nowe tysiąclecie Duc in altum! Wypłynąć na głębię to także znaczy, dołożyć wszelkich starań, aby Msza święta sprawowana dzisiaj w naszych kościołach zgodnie z odnowioną liturgią posoborową odpowiadała jej bosko-ludzkiej naturze. Aby była miejscem uświęcenia człowieka i uwielbienia Boga. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Msza święta „posoborowa” mogła być przeżywana jako Przenajświętsza Ofiara Chrystusa Pana i była przestrzenią osobistego i eklezjalnego doświadczenia świętości Boga.

Msza św. musi stać się centrum chrześcijańskiego życia. Każda wspólnota parafialna czy zakonna powinna uczynić wszystko to, co może przyczynić się do jej pełniejszej celebracji, zgodnie z przewidzianymi normami i z należytym uwzględnieniem aspektu sakralności. Sacrum powinno charakteryzować śpiew i muzykę liturgiczną, gesty i zachowanie oraz wystrój świątyni. Należałoby dołożyć wszelkich starań, aby wypełnić zalecenia Kościoła w tym względzie i w celebrowaniu Mszy św. umacniać żywą świadomość realną obecność Chrystusa. Sposób traktowania i sprawowania Eucharystii powinien być przeniknięty jak największym szacunkiem.

Magisterium Kościoła przypomina, że tajemnica Eucharystii, niezależnie od tego, czy jest sprawowana według rytu trydenckiego czy też soborowego, jest zbyt wielka, aby ktoś mógł pozwalać sobie na traktowanie jej według własnej oceny nie szanowanie jej świętego charakteru. Na straży owego sacrum stoi przede wszystkim doktryna wiary, przepisy prawa liturgicznego oraz przepisy i normy liturgiczne. Kościół ma bowiem szczególny obowiązek zabezpieczenia i umocnienia sacrum Eucharystii.

Miejmy nadzieję, że przygotowywane przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Kompendium Eucharystyczne, które wkrótce ujrzy światło dzienne, okaże się pożytecznym materiałem duszpasterskim, skutecznie przyczyniając się do lepszego przygotowania i przeżywania celebracji Eucharystycznej z zachowaniem jego sakralnego wymiaru.
 
"Idziemy", Tygodnik Pokolenia JPII, 19 października 2008


  strona główna  |  mapa serwisu  |  ^góra strony   
Copyright © 2006-2007 SANCTUS.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone


Kard. Ratzinger - Duch liturgii
Duch liturgii - Kard. Ratzinger

Księgarnia Katolicka - Dewocjonalia Wałbrzych - Soczewki kontaktowe - Farby Rafil