22. września A.D. 2017 Sanctus, Sanctus, Sanctus Dominus Deus Sabaoth. Pleni sunt caeli et terra gloria Tua.
Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały. (Iz 6,3)     


   Chcę otrzymywać ciekawe
   wiadomości na e-mail:

    

Ks. Tomasz A. Dawidowski



 
3. CZĘŚCI KANONU
 
Te igitur
„Ciebie przeto, najłaskawszy Ojcze, przez Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, Pana naszego, pokornie błagamy i prosimy: abyś raczył przyjąć i pobłogosławić te + dary, te + daniny, te + święte, nieskalane ofiary”.
Niezwykle uroczyście rozpoczynają się modlitwy Kanonu. Bóg Ojciec jest nazywany najłaskawszym, ponieważ przed chwilą były wysławiane Jego niezliczone dobrodziejstwa. Równocześnie celebrans wyciąga i składa ręce, wznosi oczy ku Niebu, pochyla się głęboko, całuje ołtarz oraz czyni nad oblatą trzy znaki krzyża. Podobnie jak w prefacji, tak wielokrotnie w modlitwach Kanonu jest podkreślone pośrednictwo Syna - per Iesum Christum, Filium tuum, Dominum nostrum - do Boga Ojca.
Dziękczynienie prefacji jest dalej kontynuowane w Kanonie, przechodząc do słów uti accepta habeas - abyś raczył przyjąć, kulminuje w darach ofiarnych, gdzie igitur - więc, pełni rolę łącznika. Następujące et benedicas - pobłogosławić, nawiązuje do Ofiary, iż dary Kościoła zostaną przemienione w Ciało i Krew Pańską. Wyrażeniu supplices rogamus - pokornie błagamy, towarzyszy głębokie pochylenie kapłana; przy petimus - prosimy, ma miejsce ucałowanie ołtarza.
Trzy bliskoznaczne pojęcia - dona (dary), munera (daniny), sacrificia (ofiary) - wprowadzają nie tylko rytmikę modlitwy, ale również działają wzmagająco: dona to jeszcze coś dobrowolnego wśród ludzi, munera - bardziej już zobowiązuje do dania, zaś sacrificia - oznacza stricte dary ofiarne. Jak sacrificia mają być illibata (nieskalane), a więc najlepsze z możliwych, tak składający je człowiek musi z dnia na dzień stawać się coraz bardziej illibatus.
 
In Primus
„Składamy Ci je przede wszystkim za Kościół Twój święty katolicki: racz go darzyć pokojem, strzec, jednoczyć i rządzić nim na całym okręgu ziemskim, wraz ze sługą Twoim papieżem naszym N. i biskupem naszym N., jak też ze wszystkimi prawowiernymi stróżami wiary katolickiej i apostolskiej”.
 
Zaczynają się modlitwy wstawiennicze, które są rozmieszczone w całym Kanonie. Ofiara Mszy jest składana Bogu na chwałę, a także jako przebłaganie za liczne grzechy, w celu uproszenia osiągnięcia zbawienia przez członków Kościoła wojującego oraz ku ulżeniu cierpieniom Kościoła w czyśccu. Tutaj kapłan oręduje za hierarchicznym Kościołem na ziemi: o pokój (pacificare), opiekę i zachowanie od niebezpieczeństw (custodire) oraz ochronę jego wewnętrznej jedności (adunare). Wierni mogą zanosić prośby za duchowieństwo, przełożonych, rodziców, etc.
 
Memento żyjących
„Pomnij, Panie, na sługi i służebnice Twoje N. i N., i na wszystkich tu zgromadzonych, których wiara jest Ci znana a oddanie jawne. Za nich to składamy Tobie tę ofiarę uwielbienia i oni sami Tobie ja zanoszą, za siebie oraz za wszystkich swoich, za odkupienie dusz swoich, w nadziei zbawienia i ocalenia swego, oddając dary swoje, Tobie, Bogu wiecznemu, żywemu i prawdziwemu”.
W dalszym ciągu modlitw wstawienniczych kapłan wymienia w ciszy wpierw tych, za których odprawia Mszę, ewentualnie dołączając do Najświętszej Ofiary inne osoby, prosząc również za Kościół lokalny, wspólnotę parafialną. Wierni mogą również polecać Bogu kogoś im bliskiego. Celebrans po wyliczeniu imion modli się szczególnie za circumstantes, tj. za obecnych, stojących wokół ołtarza (w kształcie otwartego pierścienia. [J.A. Jungmann], Missarum Sollemnia), qui offerunt - którzy ofiarują. Od ofiarującego ludu domaga się jednak Kościół dwóch cnót: fides (wiara, wierność) i devotio (pobożność, poświęcenie, oddanie, gotowość ofiarna), stanowiących podstawę życia chrześcijańskiego. Słowa pro quibus tibi offerimus... hoc sacrificium laudis - za których Tobie składamy... tę ofiarę uwielbienia, odnoszą się do kapłana, odprawiającego Mszę w danej chwili oraz wszystkich księży katolickich, składających bezkrwawą i nieustającą Ofiarę Nowego Przymierza na wielu ołtarzach całej ziemi.
Celem kultu ofiarnego obok chwały należnej Bogu (sacrificium laudis) jest redemptio animarum suarum - odkupienie dusz swoich, oraz prośba spes salutis et incolumitatis suae - nadzieja zbawienia i ocalenia swego. Liturgii ofiarnej towarzyszą ze strony uczestniczących zarówno akty wewnętrzne, jak zewnętrzne czci Bożej: reddunt vota sua - oddając swoje śluby, dary, modlitwy.
 
Communicantes
„[Składamy tę ofiarę] w świętym zjednoczeniu, ze czcią wspominając wpierw pełną chwały zawsze Dziewicę Maryję, Rodzicielkę Boga i Pana naszego, Jezusa Chrystusa; a także świętego Józefa, tejże Dziewicy Oblubieńca oraz świętych Apostołów i Męczenników Twoich: Piotra i Pawła, Andrzeja, Jakuba, Jana, Tomasza, Jakuba, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Szymona i Tadeusza, Linusa, Kleta, Klemensa, Sykstusa, Korneliusza, Cypriana, Wawrzyńca, Chryzogona, Jana i Pawła, Kosmę i Damiana, i wszystkich Świętych Twoich. Dla ich zasług i modlitw racz nas w każdej potrzebie otaczać swą przemożną opieką. Przez tegoż Chrystusa, Pana naszego. Amen”.
Ofiara jest składana nie tylko przez sam Kościół wojujący, ale w pełnej wspólnocie Ciała Mistycznego, a więc w łączności z Kościołem wypełnienia, który cieszy się udziałem kultu Boga w Niebie. Eschatologiczna liturgia opisana w Apokalipsie dzieje się sakramentalnie w Mszy. Nie tylko sam Chrystus, ale również Święci Pańscy, którzy objawiają Jego moc zbawczą, biorą udział w Jego Ofierze. Imiona członków Kościoła triumfującego są wspominane ze czcią (memoriam venerantes), a wobec ich zasług (meritis) i modlitw (precibus) błagamy Boga o opiekę, upraszamy ich wstawiennictwa.
Liczba 24 jest apokaliptyczna i odnosi do wielkiej liczby Świętych. Rozpatrując osobno Maryję z Józefem, daje się zauważyć symetria: w obliczu 12 Apostołów stoi 12 Męczenników (5 pierwszych papieży, 1 biskup, 1 diakon, 5 świeckich), z których aż jedenastu pochodzi ze starożytnego Rzymu.
Wspominając Najświętszą Dziewicę Maryję i Świętych, Kościół katolicki sięga niejako do własnej kolebki. W ten sposób Oblubienica Chrystusowa ogarnia swoje członki przebywające w chwale niebieskiej, by je zgromadzić i złączyć we wspólnym uścisku wokół ołtarza, na którym dokona się niebawem Ofiara Nowego Przymierza. Kościół cofnąwszy się do swych początków, potwierdza nieprzerwaną jedność tradycji, hierarchii i doktryny wiary - skarbu otrzymanego od Założyciela, Jezusa Chrystusa, przechowanego i wyjaśnianego przez Apostołów, Jego wiernych uczniów. Kościół wojujący chce wymienianych Świętych mieć za świadków swej Ofiary, wiążąc w jeden łańcuch wieki swego istnienia, podkreślając jednolitość linii rozwojowej i prostolinijność swego pochodzenia Bożego i własnej genealogii. Wyliczanie tych imion w Kanonie ma zatem głębokie znaczenie historyczne i dogmatyczne.
Trzy modlitwy: Te Igitur wraz z In primis, Memento vivorum i Communicantes tworzą połowę modlitw wstawienniczych Kanonu rzymskiego. Druga ich część następuje po konsekracji.
 
Hanc igitur
„Prosimy Cię przeto, Panie, abyś tę ofiarę sług Twoich, jak też całego ludu Twego, miłościwie przyjął, a dniami naszymi w pokoju swym zarządzał, od wiecznego potępienia nas uchronił i do grona wybranych Twoich zaliczyć zechciał. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen”.
Celebrans prosi o przyjęcie ofiary, mówiąc: placatus accipias - abyś łaskawie przyjął, czyli abyś wziął w posiadanie to, cośmy wyjęli z profanum i uświęcili. Równocześnie wyciąga ręce nad darami, a ministrant dzwoni. Kapłan chrześcijański jakby dotyka obiaty, podobnie jak Izraelici, którzy według prawa mojżeszowego przy ofiarach przebłagalnych wkładali ręce na zwierzę ofiarne, aby go obciążyć występkami ludu, a następnie zabić. Ofiara mozaizmu była jednak niedoskonała, zwierze nie mogło zadośćuczynić za ludzkie przewinienia. Dopiero Chrystus przez swoją śmierć krzyżową jako niewinny Baranek Boży przebłagał Niebieskiego Ojca za grzechy świata, wziąwszy wszystko na siebie. Msza św., będąca ponowieniem Ofiary kalwaryjskiej, uobecnia co do skutków tę śmierć. Druga część prośby w Hanc igitur dotyczy pokoju czasowego i zbawienia wiecznego. [Hanc igitur wykazje w ciągu roku liturgicznego niewielkie zmiany, podkreślając szczególny powód Ofiary (święcenia biskupa, Wielki Czwartek, Wielkanoc, Zielone Świątki). Podobnie Communicantes (Boże Narodzenie, Epifania, Wielkanoc, Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego)]
 
Quam oblationem
„Prosimy Cię, Boże, abyś raczył tę ofiarę uczynić sobie w całej pełni błogo+sławioną, uz+naną, zat+wierdzoną, prawdziwą i miłą; aby stała się dla nas Cia+łem i Kr+wią najmilszego Syna Twojego, Pana naszego Jezusa Chrystusa”.
Ta modlitwa jawi się jako najstarsza w Kanonie rzymskim, o której wiadomo z pism św. Ambrożego. Występuje tutaj pięć określeń, przesiąkniętych częściowo duchem prawa rzymskiego, gdzie wyraźnie zostaje wyrażona prośba o przeistoczenie, żeby Bóg zechciał uczynić ofiarę: benedictam (błogosławioną), adscriptam (przypisaną prawnie, uznaną), ratam (w pełni ważną, jedyną doskonałą), rationabilem (właściwą, odpowiadającą istocie liturgii, duchową, wyniesioną poza materię Florus Diaconus: Chleb i wino są jeszcze irracjonalne, dlatego ofiara ma się stać racjonalna - Jezus Chrystus) i acceptabilem (uznaną za przyjemną, Ciebie godną). Ich nagromadzenie wzmacnia napięcie, gdzie w trakcie odmawiania kreśli nad darami pięć znaków krzyża (są we wszystkich najstarszych rękopisach), wskazując symbolicznie na pięć ran Chrystusowych. Modlitwa ma na myśli dary ofiarne w stanie przemienionym, dotyczą momentu, która zaraz nastąpi, co uwydatnia ścisły związek z konsekracją.
 
Konsekracja
„On to w przeddzień swej męki wziął chleb w święte i czcigodne ręce swoje, a wzniósłszy oczy ku niebu do Ciebie, Boga, Ojca swego wszechmogącego, dzięki Ci składając, pobłogo+sławił, połamał i rozdał uczniom swoim mówiąc: Bierzcie i pożywajcie z tego wszyscy, TO JEST BOWIEM CIAŁO MOJE.
Podobnież, gdy było po wieczerzy, wziął i ten przesławny kielich w święte i czcigodne ręce swoje, ponownie dzięki Tobie składając, pobłogo+sławił i podał uczniom swoim, mówiąc: Bierzcie i pijcie z niego wszyscy, TO JEST BOWIEM KIELICH KRWI MOJEJ, NOWEGO I WIECZNEGO PRZYMIERZA: TAJEMNICA WIARY: KTÓRA ZA WAS I ZA WIELU BĘDZIE WYLANA NA ODPUSZCZENIE GRZECHÓW. Ilekroć to czynić będziecie, na moją pamiątkę czyńcie”.
Oto centralny punkt Mszy, całego kultu i życia Kościoła. Dokonuje się bezkrwawa Ofiara Nowego Testamentu. [Jezus Chrystus zawarł nowe i wieczne przymierze, wobec czego Stary Testament utracił swoją dotychczasową wartość. Nowy Testament, przypieczętowany przez Pana własną Krwią na Krzyżu Golgoty, jest wieczny. Jedyna doskonała, dająca światu odkupienie ofiara Chrystusa zastąpiła niedoskonałe ofiary żydowskie. W miejsce starego ludu Izraela, niegdyś wybranego przez Boga, wkroczył ostatecznie nowy lud Boży, nabyty przez Pana własną Krwią. Jest to Nowy Izrael, składający się z Żydów, Greków i pogan; duchowy potomek Abrahama i dziedzic jego obietnic, czyli Kościół, który odtąd pełni zasadniczą rolę w historii ludzkości, służbę w dziele zbawiania wszystkich narodów.] Dzieje się coś niezwykłego, co ostatecznie przekracza możliwości rozumu ludzkiego: odrobina chleba staje się żywym Ciałem, a niewielka ilość wina życiodajną Krwią Chrystusa. Nie ma na ziemi bardziej świętej chwili nad przeistoczenie w Mszy, świętszego miejsca nad ołtarz ofiarny, świętszych słów nad słowa: „To jest Ciało moje, to jest Krew moja”. W tymże momencie pozostają z chleba i wina jedynie ich wygląd, przypadłości: kształt, zapach, smak. Mimo niezmienionej zewnętrznej postaci, nie są to już zwykłe chleb i wino, lecz pod ich osłoną cały Jezus Chrystus, obecny w swym Ciele i Krwi - prawdziwie, rzeczywiście, istotowo.
Konsekracja jest centrum wszystkich liturgii chrześcijańskich. Słowa ustanowienia zaczerpnięto nie tylko z Pism natchnionych (Ewangelie, listy św. Pawła) ale także z świętej Tradycji. Stąd niewielkie różnice między tekstem mszalnym a biblijnym, nie naruszające jednak istoty. Msza św., mocno zakorzeniona w Tradycji, wykazuje w pewnym sensie niezależność wobec pism nowotestamentalnych, jest bowiem od nich starsza, stąd też historyczny priorytet świętowania liturgii.
Liturgia w tym momencie chce wiernie odtworzyć scenę ustanowienia z Wieczernika. Służą ku temu nie tylko słowa lecz i gesty, wzorem Chrystusa-Arcykapłana. Celebrans bierze w swoje ręce chleb, podnosi oczy ku Niebu, pochyla się dziękczynnie, błogosławi chleb i konsekruje. Kapłan, który dotychczas występował w imieniu ludu, zanosząc jego modły do Boga, teraz jakby zastępuje samego Jezusa. Katolicki ksiądz jest tutaj instrumentem, użyczając Panu swoich rąk, głosu. Od Boga otrzymał bowiem na mocy święceń kapłańskich władzę przeistaczania chleba w Ciało i wina w Krew swego Boskiego Mistrza. W tym świętym akcie działa on z polecenia Bożego, z mandatu Kościoła, jako alter Christus; i tak ściśle utożsamia się teraz ze Zbawicielem, iż mówi: moje Ciało, moja Krew.
Słowa konsekracyjne odnoszą ten sam skutek, jaki miały te wypowiedziane w Wieczerniku i dopełnione na Kalwarii. Nie są one więc zwykłym opowiadaniem, czy jakimś wspomnieniem tylko, ale czynnością sakramentalną, ponieważ sprawiają to co oznaczają. Chleb i wino stają się rzeczywistym Ciałem i Krwią Pańską. Chrystus działa jako Najwyższy Kapłan: ofiaruje i jednocześnie sam staje się ofiarą. Dokonuje się centralny akt uwielbienia i dziękczynienia Bogu oraz naprawy tego, czym obraził Go nasz grzech.
Gdy celebrans wypowiada formułę konsekracyjną jest głęboko pochylony w geście ofiarnym. Cisza Kanonu, która wytworzyła atmosferę spokoju, a także bycie sam na sam przed Bogiem, pomagają w skoncentrowanym wymawianiu tej oratio periculosa, wymagającej wielkiej odpowiedzialności. Następnie kapłan przyklęka, witając Pana i wyrażając wiarę Jego w rzeczywistą obecność., a dopiero potem unosi Hostię (Kielich) ku górze, prezentując Ofiarę Bogu Ojcu, a przy okazji ukazując zgromadzonemu ludowi. Podniesienie jako takie jest od dawna gestem ofiarnym (Lb 19,26-28 ), według ciągu czynności: accipere (wzięcie) - offerre (ofiarowanie) - ellevare (wzniesienie do góry). Kościół wprowadził je do Mszy stosunkowo późno, bo dopiero w średniowieczu. Po podniesieniu celebrujący kładzie Hostię (Kielich) na korporale i ponownie przyklęka.
W trakcie podniesienia ministrant dzwoni dla oddania czci Panu oraz unosi do góry rąbek ornatu kapłana, co było kiedyś pomocne wobec jego ciężkości i szerokości. Dziś słudzy ołtarza oczekują łaski od Pana, jak w przypowieści o pewnej kobiecie, która chwyciwszy się płaszcza Jezusowego została uzdrowiona.
W obawie przed utratą choćby najmniejszej cząstki Ciała Pańskiego, aby wyrazić cześć i bojaźń przed Bogiem oraz wiarę w obecność eucharystyczną, dwa pierwsze palce u obu rąk pozostają po konsekracji chleba zawsze złączone. Rozwierane są wówczas, kiedy mają rytualnie dotykać Hostię, przy czym kapłan przed i po przyklęka. Dopiero po Komunii, po ablucji palce będą uwolnione.
Dawniej, ażeby jeszcze bardziej podkreślić tajemniczość tej chwili, w momencie gdy kapłan słowami konsekracji sprowadzał niejako Chrystusa na ziemię, zasuwano dookoła ołtarza zasłony. Na Wschodzie do dziś istnieje tzw. ikonostas, czyli przegroda ścienna pokryta wieloma obrazami, oddzielająca prezbiterium od nawy głównej. W wiekach średnich zasłony zanikły, zaś pragnienie ludu ujrzenia Hostii w czasie podniesienia było tak wielkie, iż nieraz przerywano zajęcia, aby przybiec i wpatrywać się w eucharystycznego Jezusa, a po konsekracji powrócić do pracy.
 
Gdy kapłan przyklęka, pochylmy lekko głowy, kiedy wznosi Hostię i Kielich, wpatrujmy się, wymawiając szeptem za apostołem Tomaszem: „Pan mój i Bóg mój” (J 20,28 ). Oko człowiecze przykute do tego co ziemskie, może teraz oderwać się od rzeczy tego świata i wznieść się ku górze. Nie w pysze, lecz pokornie i w nadziei zbawienia. Bezgrzeszny Chrystus stawszy się przedstawicielem grzesznej ludzkości, nękanej jeszcze skutkami zmazy pierworodnej, wznosi w jej imieniu jako pierwszy swój wzrok ku Bogu Ojcu. To jest spojrzenie zbawcze.
Uprzytomnijmy sobie kogo kapłan w tej chwili adoruje. Wzbudźmy strzelisty akt wiary w rzeczywistą obecność Jezusa, w to, że składa się za nas w ofierze. Rozmyślajmy nad cudem przeistoczenia. Adorujmy Pana w naszych sercach, oddajmy Mu należny hołd i uwielbienie. Dziękujmy Chrystusowi, gdyż to Jego niezgłębiona miłość ku nam spowodowała śmierć krzyżową. Prośmy Boga o wytrwanie w walce ze złem, w przezwyciężaniu pokus szatańskich, o siłę do poświęceń i ofiar, o odwagę bohaterstwa chrześcijańskiego.
Gdy się prawdziwie uczestniczy w Ofierze Mszy, nie jest możliwe powrócenie do domu nie przemienionym - dumnym, zarozumiałym, twardym, nieczułym, gniewliwym, zmysłowym... Gdyby było inaczej, nasz udział w Mszy stałby się czystą hipokryzją. Konsekracja, która oznacza ofiarną śmierć Pana powinna przyczynić się do śmierci tkwiącego w nas „starego człowieka”, a więc zerwania z naszymi złymi skłonnościami. Trzeba obumrzeć, aby narodzić się na nowo. Dzwonek konsekracji ogłasza wielką przemianę, która podczas Mszy św. winna się i w nas dokonać. Pozwólmy zatem Jezusowi w nas działać, aby żyć coraz bardziej Jego życiem, dzięki łasce uświęcającej odtworzyć w sobie stan Jego duszy, słowem - stać się drugim Chrystusem.
 
Unde et memores
„Przeto i my, słudzy Twoi, Panie, oraz lud Twój święty, pomni na błogosławioną mękę i zmartwychwstanie z otchłani oraz chwalebne wniebowstąpienie tegoż Chrystusa, Syna Twojego, Pana naszego, ofiarujemy najdostojniejszemu Majestatowi Twemu, z otrzymanych od Ciebie darów i dobrodziejstw, Hostię + czystą, Hostię + świętą, Hostię + niepokalaną, Chleb + święty żywota wiecznego i Kielich + wiekuistego zbawienia”.
Stają nam przed oczyma trzy wielkie tajemnice dzieła odkupienia Chrystusa: Męka, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie. Nie jest to jedynie czcze wspomnienie, ale poprzez składaną Ofiarę ich uobecnienie i uskutecznienie. Wszystko, co możemy Bogu dać, pochodzi ostatecznie od Niego: offerimus... de tuis donis ac datis - ofiarujemy... z Twoich darów i dobrodziejstw. Hostia to żywa istota, ofiara w Starym Testamencie, a tutaj sam Pan stał się naszą Hostią, żywą ofiarą. Krzyż jest znakiem zwycięstwa i zbawienia, a czyniony nad Hostią i Kielichem błogosławi Boga i wskazuje, że Ofiara Mszy czerpie swoją moc z ofiary krzyżowej Chrystusa. Kto zaś spożywa Ciało lub pije Krew Pańską, oczekuje w nadziei życia wiekuistego.
 
Supra quae
„Racz na nie wejrzeć przejednanym i łaskawym obliczem i z upodobaniem przyjąć, jak raczyłeś przyjąć dary sprawiedliwego sługi Twego Abla i ofiarę Patriarchy naszego Abrahama, oraz tę, którą Ci złożył najwyższy Twój kapłan Melchizedek, ofiarę świętą, hostię niepokalaną”.
Bóg przyjmował łaskawie niedoskonałe ofiary Starego Przymierza (płody ziemi, zwierzęta), będące figurą ofiary Jezusowej, więc o ileż bardziej przychyli się teraz Ofierze doskonałej. Ojciec spogląda zawsze z miłością na osobę Słowa, swego umiłowanego Syna, przyjmując Jego ofiarę bez dodatkowego polecania ze strony ludzi. Kapłan prosi jednak o przejednane oblicze Boże ze względu na własną i innych grzeszność, niegodność tych, którzy tę Ofiarę składają. Nasz udział w Mszy św., ze względu na ludzką ułomność, nigdy nie będzie do końca adekwatny, poprawny, wobec dokonujących się tam tajemnic. Człowiek nie jest zdolny do przyjęcia w pełni łask (wówczas wystarczyłaby jedna Msza), do pełnego uczczenia Boga, stąd taka treść tej modlitwy po konsekracji.
 
W znaczeniu właściwym Msza św. to ofiara Chrystusa. On, będąc człowiekiem składa się w ofierze Ojcu Niebieskiemu osobiście: gdy nadchodzi moment przeistoczenia Jezus staje na ołtarzu, wstępuje jakby na krzyż kalwaryjski, w sposób mistyczny wyniszcza się jak niegdyś i umiera za nas.
Ofiarę Mszy składa również kapłan, który jakby pomaga Jezusowi w tym ofiarnym akcie. Wielka to godność dla księdza, który nigdy nie jest bardziej katolicki, jak właśnie wtedy, gdy stoi przy ołtarzu. Chrystus sprawuje więc swoją bezkrwawą ofiarę nie inaczej, jak za pośrednictwem widzialnego, ministerialnego kapłana, na mocy otrzymanych święceń.
W końcu każdy wierny jest współofiarnikiem z racji kapłaństwa powszechnego, na mocy sakramentu chrztu. Na Golgocie Chrystus samemu złożył z siebie ofiarę, zaś w Mszy (która jest uobecnieniem co do skutków Ofiary kalwaryjskiej) przybiera ona charakter społeczny: wierni jako członki Ciała Mistycznego współofiarują się z ich Głową-Jezusem. Msza św. jest zatem nie tylko źródłem łaski, życia bijącego z krzyża, gdzie każdy z nas ma okazję zaczerpnąć z tegoż dla siebie. Jest „aktywna”, gdzie my we wspólnocie z Panem ofiarujemy nas samych i całe nasze życie. Ofiarujemy już nie zwykłego baranka, lecz Baranka prawdziwego, który raz jeden złożył się za nas w ofierze (Hbr 9). Ofiarujemy Chrystusa i jednocześnie siebie wraz z Nim. Człowiek we wspólnocie Kościoła czci Boga przez tę Ofiarę.
 
Supplices te rogamus
„Pokornie Cię błagamy, wszechmogący Boże, rozkaż, niech ręce świętego Anioła Twego zaniosą tę ofiarę na Twój ołtarz niebiański, przed oblicze Boskiego Majestatu Twego, abyśmy wszyscy, jako tej ofiary uczestnicy, przyjmując przenajświętsze Cia+ło i Kre+w  Syna Twojego, zostali napełnieni z niebios wszelkim błogosławieństwem i łaską. Przez tegoż Chrystusa, Pana naszego. Amen”.
Piękna lecz tajemnicza to modlitwa. [Florus Diaconus: „Któż zdoła zrozumieć te wyrazy pełne tajemnicy, tak głębokie, przedziwne, zdumiewające. Należy je raczej odmawiać ze czcią i bojaźnią, aniżeli o nich się rozwodzić” (De expos. Missae, 66).] Wglądamy na Kościół triumfujący, niebieskie Jeruzalem, zjednoczeni przez Ciało i Krew Pańską z liturgia niebiańską, gdzie biorą w niej udział m.in. Aniołowie. Bóg posługiwał się często pośrednikami w historii zbawienia ludzkości (np. Gabriel przybywający do Maryi). Aniołowie zanoszą dobre uczynki i modlitwy przed Tron Boży (np. Rafał wobec Tobiasza - Tob 12,12). Tutaj jeden z nich - Anioł Boży (Apk 8,3-4) - „zanosi” Ofiarę Pana (wraz z ofiarą naszych prac, cierpień, modlitw) z ołtarza ziemskiego na ołtarz niebieski i okazuje ją Najwyższemu Majestatowi. Nie powinna nastręczać tutaj żadnych trudności prośba, w której błagamy Boga, aby zechciał przyjąć Ofiarę już po konsekracji. Należy zawsze pamiętać, że cały Kanon, cała Msza w ogóle, tworzy jedną i ciągłą modlitwę. Owszem spełnia się ona, kiedy chleb i wino przemieniają się w Ciało i Krew Zbawiciela. Człowiek jednak jest ograniczony czasem, nie jest więc w stanie wyrazić wszystkiego na raz, dlatego Bóg wysłuchuje modlitw stosownie do naszego ludzkiego pojmowania o czasie.
 
Zmuszony niejako przez słowo supplices (pokorni), w obliczu otwartego Nieba, kapłan pochyla się głęboko. Ucałowanie ołtarza odbywa się zgodnie ze słowami ex hac altaris participatione - którzy z tego ołtarza przyjmujemy. Podczas omni benedictione coelesti - wszelkim błogosławieństwem niebieskim, celebrans czyni na sobie znak krzyża, jako iż wszelkie błogosławieństwo pochodzi z krzyża Chrystusowego. Modlitwa Supplices kieruje nasze myśli do zbliżającej się Komunii świętej. Akt ofiarny jest dopełniony, a następują ponownie prośby, modlitwy wstawiennicze.
 
Memento zmarłych
„Pomnij też, Panie, na sługi i służebnice Twoje N. i N., którzy nas poprzedzili ze znamieniem wiary i śpią snem pokoju. Im oraz wszystkim spoczywającym w Chrystusie użycz, błagamy Cię, Panie, miejsca ochłody, światła i pokoju. Przez tegoż Chrystusa, Pana naszego. Amen”.
Teraz, gdy Ofiara została zaniesiona na niebieski ołtarz, kapłan czyniąc podobny ruch rękoma jak przy pierwszym Memento, składa je i modli się przez chwilę za zmarłych. Oni odeszli cum signo fidei - ze znamieniem wiary, czyli przyjmowali za życia regularnie sakramenty święte, praktykowali czynnie wiarę i miłość, i w stanie łaski uświęcającej zakończyli swój ziemski żywot. Celebrujący prosi zatem o ochłodę, światłość i pokój Nieba dla zbawionych, jeszcze pokutujących w czyśćcu za swoje winy. Dobra Matka-Kościół pamięta w każdej Mszy o duszach zmarłych, nawet tych najbardziej zapomnianych, za których się już nikt prywatnie nie modli. Szczególnie zaś oręduje za tymi, w których intencji odprawia się Msza św. W trakcie Memento prosimy za naszych bliskich zmarłych.
Kościół walczący na ziemi łączy się z Kościołem cierpiącym. Dusze dormiunt in somno pacis - śpią snem pokoju, a więc pomimo bólu, pokój i radość są już w czyśćcu odczuwalne wobec nadziei przyszłego widzenia Boga, choć jeszcze w sposób niedoskonały.
 
Nobis quoque peccatoribus
„Nam także, grzesznym sługom Twoim, pokładającym nadzieję w ogromie Twych zmiłowań, racz dać jakąś cząstkę i obcowanie ze świętymi Twoimi Apostołami i Męczennikami:
Janem (Chrzcicielem), Szczepanem, Maciejem, Barnabą, Ignacym, Aleksandrem, Marcelinem, Piotrem, Felicytą, Perpetuą, Agatą, Łucją, Cecylią, Anastazją i wszystkimi Świętymi Twoimi; prosimy Cię, dopuść nas do ich grona - nie jako sędzia zasługi, lecz jako dawca przebaczenia. Przez Chrystusa, Pana naszego”.W Supplices modli się Kościół również za wszystkich uczestników Mszy, a szczególnie za tych, którzy będą komunikowali. W Memento wstawia się za zmarłymi. W Nobis quoque oręduje przede wszystkim za duchowieństwem, ale także za uczestników Ofiary, w łączności z Kościołem triumfującym (głównie Męczennikami.), aby dał Bóg dostąpić przebywania ze Świętymi w Niebie. Całość utrzymana jest w tonie bardzo pokornym. Stanowi piękną symetrię do Communicantes.
Półgłośno wymawiane pierwsze trzy słowa, przy których celebrans uderza się w piersi, miało pierwotnie również znaczenie praktyczne, dzięki czemu subdiakon otrzymywał znak podniesienia się z głęboko pochylonej postawy. Kapłan nawołuje tymi słowy wiernych, aby włączyli się w modlitwę za duchownych oraz pokornie wyznaje, że stan kapłański nie jest wolny od grzechów.
 
Per quem haec omnia
„Przez którego wszystkie te dobra, Panie, ustawicznie stwarzasz, uświę+casz, oży+wiasz, błogo+sławisz i nam ich udzielasz”.
To pozostałość dawnej modlitwy nad owocami i płodami ziemi, które będąc niekonsekrowanymi darami ofiarnymi, były składane przy ołtarzu dla błogosławieństwa, a następnie rozdania ubogim. Powoli ta praktyka zaniknęła, ale krótka formuła pozostała. Dziś nie przynosi się na już więcej na Mszę darów przyrody, chociaż pozostają zewnętrzne postaci Ciała i Krwi Pańskiej, przypadłości chleba i wina, które wybrał sobie Chrystus na mistyczny płaszcz swojej rzeczywistej obecności. Wobec tak wielkiej i świętej tajemnicy, żadne naturalia nie otrzymują tak wielkiej godności, jak właśnie chleb i wino. Modlitwa Per quem jest poświęceniem stworzenia, jęczącej przyrody, w Chrystusie, pośredniku wszelkich darów przyrodzonych i nadprzyrodzonych, gdzie błogosławieństwo eucharystyczne ma spłynąć na wszystko ziemskie, z czego korzysta człowiek.
 
Per ipsum
„Przez + Niego i z + Nim, i w + Nim, jest Tobie, Boże Ojcze + wszechmogący, w jedności Ducha + Świętego, wszelka cześć i chwała. Przez wszystkie wieki wieków. Amen”.
Wreszcie uroczyste zakończenie Kanonu, mała doxologia, uwielbienie trzech Osób Boskich. Kapłan przyklęka, zdejmuje palkę, podnosi Hostię świętą i kreśli nią nad kielichem trzykrotnie, a nad korporałem dwukrotnie znak krzyża, po czym przy omnis honor et gloria - wszelka cześć i chwała, unosi nieco kielich wraz z Hostią, ministrant zaś dzwoni. To małe podniesienie Ciała i Krwi jest rytem ofiarnym, najbardziej podniosłym i tajemniczym. Przy wykonywaniu krzyży Hostia święta dotyka prawie brzegów kielicha, wskazując iż eucharystyczne Ciało i Krew stanowią jedność. Mistyka średniowieczna dostrzega w pięciu krzyżach pięć ran z Męki Jezusa na Kalwarii.
Słowa per ipsum, et cum ipso, et in ipso - przez Niego, z Nim, i w Nim - wzmagają nasze odniesienie do Chrystusa: przez - jeszcze w drodze, z - towarzysząc, w - jednocząc się. Per ipsum: przez Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana, naszego pośrednika, pierworodnego wobec wszelkiego stworzenia, nowego Adama stojącego na czele ludzkości, dzięki Jego człowieczeństwu (złączonemu z Bóstwem) cieszymy się łatwiejszym dostępem do Ojca w Niebie (J 14,6). Et cum ipso: z Chrystusem, do którego ofiary dołączyliśmy nasze ofiary duchowe, oddajemy Bogu chwałę. Et in ipso: w Chrystusie, złączeni z Nim węzłami łaski, w Jego mocy, sile i zamiarach, jako członki Ciała Mistycznego z Nim zjednoczeni, ofiarujemy się Ojcu w Duchu Świętym. Jezus żyje w nas, daje natchnienie naszym myślom, czynom tak, iż możemy powtórzyć za św. Pawłem: „Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus” (Gal 2,20).
To wszystko działo się w niczym nie zamąconej ciszy, dopiero teraz ostatnie słowa per omnia saecula saeculorum śpiewane są przez celebransa głośno, zapraszając wiernych do Uczty ofiarnej. Odpowiedź ludu Amen jest jakby potwierdzeniem, iż Ofiara została złożona.




  strona główna  |  mapa serwisu  |  ^góra strony   
Copyright © 2006-2007 SANCTUS.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone

o. Tomasz Kwiecień OP
Modlitwa w stylu retro
Modlitwa w stylu retro
Kanon Rzymski

Księgarnia Katolicka - Dewocjonalia Wałbrzych - Soczewki kontaktowe - Farby Rafil